czwartek, 27 kwietnia 2017

Nowy pokój, nowy wygląd, przesyłka od ZAFUL.COM

Nowy pokój, nowy wygląd, przesyłka od ZAFUL.COM
W życiu każdego dorastającego człowieka nadchodzi taki czas, gdy potrzebuje prywatności. Własnego kącika. Swojej własnej oazy spokoju. Niektórzy z Was może mają swój pokój, a niektórzy nie, bo dzielą go z rodzeństwem. Przez pewien dłuższy czas zaliczałam się do tej drugiej kategorii. A teraz? Mogę śmiało powiedzieć, że mam to, na co zawsze z upragnieniem czekałam!

Pod koniec marca tego roku skończył się remont. Nie miałam pojęcia jak będzie mój pokój wyglądał. Wszystko było tajemnicą, a projekt opracowała moja mama. Muszę przyznać, że połączenie bieli, szarości i zieleni bardzo mi się spodobało. Zdjęć pokoju jako takich nie zrobiłam, ale możecie troszkę zobaczyć na poniższych.
Osoby, które od jakiegoś czasu odwiedzają mojego bloga na pewno wiedzą jak mniej więcej wyglądam. Ale zaraz, zaraz. Czy dostrzegliście we mnie jakąś minimalną różnicę dzisiaj? Tak, tak. Zrobiłam sobie grzywkę! Szczerze mówiąc, nie planowałam tego. Wyszło to bardzo spontanicznie. Chciałam zmiany. Po prostu jej potrzebowałam. No i proszę! O to jest.

Jeszcze nie przyzwyczaiłam się do nowej fryzury. Niektórzy twierdzą, że tak jest mi lepiej. Nie mnie to oceniać. Nigdy nie podchodziłam do swojego wyglądu właściwie. Czy to dobre określenie? W sumie to nie wiem. W każdym bądź razie opinia należy do Was!
Oprócz tego, wczoraj przyszła do mnie przesyłka od ZAFUL.COM. Pewnie wielu z Was doskonale kojarzy ten sklep z innych blogów czy też współprac. Szczerze mówiąc nie wiem, czy któraś przesyłka była w 100% udana. Jakoś nigdy nie potrafię wstrzelić się z rozmiarem. Albo jest coś za duże albo za małe. Nie zawsze materiał mi odpowiada. Ale człowiek wciąż się uczy. Na błędach swoich i innych. Mam zatem małą nadzieję, że kiedyś uda mi się idealnie trafić z obydwoma tymi rzeczami.
Płaszczyk - KLIK  //  Sukienka - KLIK

Płaszczyk - troszkę się zawiodłam na materiale. Myślałam, że będzie grubszy, idealny na wiosenne dni. Jest jednak strasznie cieniutki, bardziej jako taka narzutka.

Sukienka - jest niesamowita! Na początku myślałam, że będzie dla mnie za długa, lecz okazała się idealna. Jest piękna, ma seksowne wycięcie i podkreśla kształty. Był to strzał w dziesiątkę!

Proszę o szczere poklikanie w linki :)

A u Was co słychać nowego?

czwartek, 20 kwietnia 2017

Seriale

Seriale
Nigdy nie byłam jakąś wielką fanką seriali. Wszyscy wokół oglądali i polecali, lecz ja nie potrafiłam się za to zabrać. Nie wyobrażałam sobie, że mogę spędzić nad oglądaniem czegoś kilkanaście/kilkadziesiąt godzin. W zupełności wystarczały mi filmy. Jednak przełamałam się i takim o to sposobem piszę tego posta o serialach. Zapraszam zatem do zapoznania się z moimi propozycjami, a kto wie, może i Was coś zaciekawi.


13 reasons why
Trzynaście powodów to amerykański serial, wyprodukowany na podstawie książki Jay Asher o tym samym tytule. Cała fabuła opiera się na samobójstwie nastoletniej Hannah Baker. Dziewczyna przed śmiercią nagrywa kasety, w których opowiada o powodach swojej śmierci. Pewnego dnia jej znajomy Clay Jensen po powrocie ze szkoły, pod drzwiami znajduję paczkę, a w niej 13 nagrań, które odmienią życie osób uwiecznionych na kasetach jako powód jej śmierci. OBEJRZYJ ZWIASTUN

Szczerze mówiąc zabrałam się za ten serial, ponieważ bardzo zaciekawiła mnie jego nietypowa fabuła. Intrygowało mnie to, że zwykła dziewczyna chodząca do liceum tak dokładnie zaplanowała swoją śmierć i uwieczniła na kasetach jej ostatnie, ciężkie miesiące. Moim zdaniem jest to serial naprawdę warty uwagi, ponieważ pokazuje dzisiejsze problemy ludzi, którzy padają ofiarom nękania w szkole. Serial niestety już skończyłam oglądać, ale w najbliższym czasie mam zamiar sięgnąć po książkę.


Faking It
Faking It to amerykański serial komediowy. Jego fabuła opiera się na dwóch najlepszych przyjaciółkach - Karmie i Amy. Ich jedynym, wielkim marzeniem jest zostanie najpopularniejszymi dziewczynami w liceum Hester High School. Postanawiają udawać lesbijską parę. OBEJRZYJ ZWIASTUN

Serial ten zaczęłam oglądać poprzez opinię innych ludzi. Nie żałuję. Jest to serial, dzięki, któremu naprawdę można było się uśmiechnąć. Pokazuje jak przez jedną głupotę można zaważyć na przyjaźni i że sława w szkole nie jest tego w ogóle warta. Jeśli macie ochotę na miłosny, lecz luźny serial, przy którym można się pośmiać to śmiało polecam!


Mr. Robot
Mr. Robot to również amerykański serial telewizyjny. Głównym bohaterem jest Elliot Anderson - młody, aspołeczny haker nastawiony negatywnie do wielkich korporacji. Jego choroba na tle psychicznym znacznie utrudnia kontakty międzyludzkie. Najłatwiejszą drogę do kontaktu z innymi, bohater odnajduje w hakowaniu ich komputerów. Za dnia jest niewyróżniającym się pracownikiem korporacji, a w nocy hakerem walczącym o wolność społeczeństwa. OBEJRZYJ ZWIASTUN

Serial dosyć nietypowy. Szczerze mówiąc ciężko się go ogląda. Występuje wiele niejasności, w pewnym momencie widz gubi się i nie wie, co jest rzeczywistością, a co wyobraźnią głównego bohatera. Jednak przez tą nietypowość jest bardzo wciągający i nie mogę się doczekać 3 sezonu, który prawdopodobnie ma wyjść. 


SKAM
SKAM to norweski serial telewizyjny i internetowy. Dramat społeczny opowiadający o współczesnym życiu grona młodzieży. Seria porusza problemy i przedstawia sytuacje, z którymi młodzi Norwedzy stykają się w życiu codziennym, przez problemy emocjonalne, po poważne kwestie jak akceptacja w społeczeństwie czy tolerancja. OBEJRZYJ ZWIASTUN

Serial ten posiada 4 sezony, a każdy z nich opowiada o innym głównym bohaterze. Poruszone są problemy przyjaźni, miłosne, tolerancji, a nawet religijne. Bardzo spodobało mi się to, że nie trzeba oglądać poprzednich sezonów, by móc oglądać te późniejsze. Co nie zmienia faktu, że zachęcam do obejrzenia wszystkich sezonów!


O mnie się nie martw
O mnie się nie martw to tym razem polskiej produkcji serial pełen humoru i emocji, w którym zderzają się dwa światy - zwykłych ludzi żyjących od pierwszego do pierwszego oraz bogatych prawników. Główna bohaterka - Iga Małecka to dwukrotna rozwódka z dwójką dzieci, bez wykształcenia i bez pracy, która mówi prawdę prosto w oczy. Los styka ją z młodym, zdolnym adwokatem Marcinem Kaszubą, który traktuje życie jak wieczną imprezę. Okazuje się także, że dwójkę bohaterów połączy nowa dla polskiego serialu relacja - miłość tak niemożliwa, że skazana na sukces. OBEJRZYJ ZWIASTUN

Nie lubię oglądać tylko amerykańskich produkcji, dlatego też sięgnęłam po polską. Szczerze mówiąc bardzo podoba mi się ten serial. Niby zwyczajny, lecz nie do końca. Można się wzruszyć, ale także pośmiać, co jest jego wielkim plusem. Polecam!
A Wy widzieliście któryś z powyższych seriali? A może polecacie coś innego?

W najbliższym czasie mam zamiar obejrzeć kilka następnych seriali, więc jak Wam się spodoba post to z przyjemnością napiszę drugi!

czwartek, 13 kwietnia 2017

GHOST IN THE SHELL - recenzja filmu

GHOST IN THE SHELL - recenzja filmu
"Ghost in the Shell" to film powstały na podstawie anime (z 1995 roku) pod tym samym tytułem. Major (Scarlett Johansson), jedyna na świecie cyborgiczna hybryda człowieka i robota, przeznaczona do zadań specjalnych, stojąca na czele elitarnej jednostki Section 9. Jednostka ta została powołana do zwalczania najgroźniejszych kryminalistów i ekstremistów. Teraz czeka ją zadanie specjalne - stawienie czoła wrogowi, którego jedynym celem jest zniszczenie rozwoju i osiągnięć cyber-technologii Hanka Robotic.
W skrócie - policjantka cyborg próbuje odnaleźć niebezpiecznego hakera.

Gatunek: Akcja, Thriller, Science - Fiction
Czas: 107 minut
Major, a właściwie Motoko Kusanagi była niegdyś zwykłą dziewczyną buntującą się wraz ze swoimi przyjaciółmi przeciwko technologii . Jednak pewnego dnia budzi się w swoim nowym ciele robota. Zdezorientowana nie wie kim jest, co się stało i dlaczego tak wygląda. Odpowiedzi udziela jej Dr Ouelet, która przypomina jej o przykrych zdarzeniach, w których została osierocona.

Po roku bycia tajną policjantką zaczynają się pojawiać dziwne wizje związane z przeszłością. Palący się domek i wybiegająca młodzież. Major nie ma pojęcia, co to może oznaczać i każe naprawić swój system. Mózg, który jest ostatnim elementem jej człowieczeństwa nie pozwala na usunięcie tych "błędów". Co wyniknie z tego dalej? Musicie sami zobaczyć.
Ostatnio oglądając filmy szukam w nich ukrytego przekazu lub wyciągam z niego wnioski. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że uda mi się to w przypadku science-fiction, a jednak...

Trzeba uważać, kogo nazywamy przyjacielem i komu ufamy.

Jedna z głównych lekcji, którą można było wyciągnąć z tego filmu. Osoby, które są dla nas dobre, nie zawsze się takimi okazują. Nie wiemy nigdy, czego możemy się spodziewać po danym człowieku. Ludzie dużo rzeczy nam mówią, a robią zupełnie coś przeciwnego. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest fakt, że to właśnie nasi przyjaciele - osoby, które darzyliśmy największym zaufaniem, okazują się tymi największymi wrogami.

Czasem trudno znaleźć człowieka w człowieku.

Nie zdajemy sobie sprawy z tego jak bardzo potrafimy krzywdzić innych, czasami nawet nieświadomie. Nie potrafimy przepraszać, bo boimy się, że nasza duma na tym ucierpi. Oczekujemy dobrego traktowania mimo, że często wbijamy innym nóż w serce. Stajemy się sztuczni. Brak nam jakiegokolwiek człowieczeństwa. Po Ziemi już niedługo nie będą chodzić ludzie, lecz potwory.
Życie jest tak bardzo kruche.

A w takich filmach ukazane jest to jak bardzo nic nie znaczy. Ludzie zabijają bez skrupułów. Nie obchodzi ich to, że ktoś ma rodzinę, przyjaciół, pracę - swoje życie. Dla nich jest to po prostu pozbycie się przeszkody stojącej na drodze. A to, że czekało te osobę wiele wspaniałych lat - nikogo nie interesuje. 

Technologia doprowadzi do naszego końca.

Z technologią mamy styczność na każdym kroku. Co raz więcej czasu spędzamy na łączach. Powstaje, co raz więcej wynalazków. W filmie między innymi: oczy z zoomem i rentgenem, jakaś elektroniczna wątroba by pić bez umiaru i dobrze się czuć. Tam mało kto mógł być nazwanym człowiekiem. Każdy z nich miał włożony w siebie element technologii.
Widzieliście ten film? A może zupełnie nie Wasz gatunek?

Zdrowych i Wesołych Świąt Kochani!

sobota, 8 kwietnia 2017

2 LATKA

2 LATKA

Zdjęcia, które dzisiaj zobaczycie zostały wykonane niedawno. Jednak są dla mnie bardzo ważne, ponieważ dokładnie w tym samym miejscu, o tej samej porze i prawie w tej samej stylizacji mogliście mnie zobaczyć dokładnie rok temu. Pytacie: dlaczego tak zrobiłam? Odpowiedź jest prosta. Dzisiaj, 8 kwietnia mój blog obchodzi DRUGIE URODZINY. 

Nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę, że wciąż jestem tutaj z Wami. Każdy najmniejszy sukces sprawia mi ogromną radość i satysfakcję. Wciąż pojawiają się tutaj nowe osoby. Co raz bardziej rozpisujecie się w komentarzach, a licznik obserwatorów rośnie i rośnie.

Szczerze mówiąc przeżywałam wiele kryzysów. Miewałam chwilę załamania. Przestałam wierzyć w to, co tutaj robię. Nie raz myślałam o zamknięciu bloga, bo czułam, że kompletnie się do tego nie nadaję. Ale mimo wszystko jestem tutaj. Jest to zasługa Wasza jak i osób najbliższych mojemu sercu.
Dziękuję Ci Oliwio za to, że cały czas we mnie wierzysz i motywujesz do dalszego działania. Że wiesz, kiedy i jak przemówić mi do rozsądku. Za cudowne zdjęcia, które mi robisz! Za to, że jesteś wspaniałą menadżerką jak i moją najlepszą przyjaciółką. Nie mam pojęcia, co bym bez Ciebie zrobiła! Gdyby nie Ty to wątpię czy osiągnęłabym taki sukces.

Dziękuję także Tobie Patryku, że uważasz mojego bloga za coś wspaniałego. Za to, że po dostaniu linka przeczytałeś wszystkie posty i na większość udzieliłeś długiego jak na Ciebie komentarza. Dziękuję również za motywację, szukanie cytatów i propozycję postów. Dajesz ogromnego kopa do działania.

Dziękuję Wam moi czytelnicy za to, że dajecie mi ogromną motywację. Za wszystkie komentarze, obserwacje i wejścia. Za to, że dzięki Wam nie raz pojawił się uśmiech na mojej twarzy. Za to, że po prostu jesteście i tworzycie ze mną tego bloga!
Obserwacje: 137
Komentarze: 1173
Statystyki: 15 014

2 blogowy rok
Obserwacje: 147
Komentarze: 1401
Statystyki: 38 549

Łącznie
Obserwacje: 284
Komentarze: 2574
Statystyki: 53 563
Od końca listopada w końcu zaczęłam pisać regularnie posty, bo raz, a czasami nawet dwa razy w tygodniu. Kiedyś ogromnym problemem był dla mnie temat. A teraz? Mam pełno pomysłów, a mój grafik blogowy mam zapełniony chyba do czerwca. Sama nie wiem, skąd się wzięło u mnie tyle energii i motywacji. Ale bardzo się z tego powodu cieszę. 

Ten blogowy rok był dla mnie naprawdę bardzo wartościowy. Statystyki ogromnie wskoczyły, co mnie mile zaskoczyło, bo to dowód na to, że lubicie tutaj zaglądać. Zaczęłam przełamywać, co raz więcej barier. Stawiałam sobie poprzeczki. Pisałam o swoich zainteresowaniach, o rzeczach, które lubię. Zaczęłam pisać recenzję książek i filmów, o czym zawsze marzyłam. Nawiązałam dwie wspaniałe współpracę. 

Moim zdaniem blog przeszedł wiele zmian i to nie tylko pod względem wizualnym. Codziennie stawał się piękniejszym i lepszym miejscem na spędzanie wolnego czasu.
Sukienka: H&M //  Buty: Deichmann //

Dziękuję! 
Copyright © 2016 My Little World , Blogger