poniedziałek, 16 stycznia 2017

MOJE MAŁE SZCZĘŚCIE

W tym poście chciałabym opowiedzieć Wam o moim małym, białym, puchatym przyjacielu. Pisząc to właśnie mnie zaczepia i gryzie skarpetki. Jest to straszny rozrabiaka. Gryzie co chce, siusia gdzie chce i robi co chce. Zanim się obrócę już jest w kuchni szukając jedzenia w nadziei, że zostawiliśmy miskę innego zwierzaka. Więc kim jest mój nowy przyjaciel? Mowa tu oczywiście o moim piesku.

5 stycznia przyjechał do mnie chłopak z malutkim prezentem. Zawsze zwierzęta - kochałam, kocham i będę kochać. W końcu zwierzątek nigdy za wiele. Moim małym prezentem był piesek. A konkretnie West Highland White Terrier. Jest jeszcze maluszkiem. Ma dopiero lekko ponad 2 miesiące. Wygląda jak mały niedźwiadek polarny, a futerko ma niczym u owieczki.
Trzeba strasznie na niego uważać. Gdziekolwiek by nie był to i tak znajdzie coś, co musi zasmakować. Kapcie, roślinki, kable czy koc. Nic nie jest dla niego wyzwaniem. Oprócz tego uwielbia bawić się w chowanego. Przeważnie lubi spać pod moim lub rodziców łóżkiem. Choć ostatnio znalazł nową kryjówkę... w zmywarce! 

Mimo, że jest dosyć kłopotliwy jak na szczeniaka przystało to już BARDZO go pokochałam. Wczoraj przed snem strasznie piszczał, bo chciał wskoczyć do mnie na łóżko. Oczywiście go przygarnęłam i od razu spokojnie się położył i zasnął aż zrobiło mi się cieplutko na serduszku.
Mam nadzieję, że jest to dopiero początek wspaniałej przyjaźni, a Śnieżka nie zje mi całego domu.

Opowiedzcie mi koniecznie o Waszych zwierzaczkach! Jak mają na imię, ile latek, historie z nimi związane - WSZYSTKO :)

niedziela, 8 stycznia 2017

PODSUMOWANIE 2016 ROKU


SESJE ZDJĘCIOWE
Na blogu pojawiło się w tym roku 7 sesji zdjęciowych, gdzie wraz z nimi mogliście przeczytać przemyślenia na przeróżne tematy. Każdy z tych postów miał duży odzew za co Wam bardzo dziękuję! Cieszę się, że mogłam poznać Waszą opinię.

APARAT NA ZĘBY
Wielkim przeżyciem dla mnie w tym roku było zdecydowanie się na aparat na zęby. Bałam się panicznie stałego aparatu, lecz okazało się, że potrzebuję tylko dolnego, a na górę ruchomy. W lutym oraz marcu minie rok odkąd je noszę i już widzę duże efekty. Mam nadzieję, że za rok/dwa zyskam swój wymarzony prosty uśmiech.

NOWI DOMOWNICY
Pod koniec marca (dokładnie w Wielkanoc) w naszym domu pojawili się nowi domownicy. Dwa przesłodkie króliczki. Z racji, że nie wiedzieliśmy jakiej są płci - królicza rodzinka powiększyła się do 6 członków. Wiadomo, że maluszki trzeba było oddać, lecz jednego zostawiliśmy. Takim o to sposobem mamy 3 króliki. A już za tydzień dowiecie się o kolejnym wspaniałym domowniku, który przyjechał do mnie z Leszna 5 stycznia :)

ROCZNICA BLOGA
8 kwietnia ten blog obchodził swoje pierwsze urodziny. Byłam w szoku, że ten czas tak szybko zleciał, a tutaj no proszę, już niedługo będziemy obchodzić drugą. Dziękuję za każdy komentarz, obserwacje i wyświetlenia! Bez Was nie byłoby mnie tutaj :)
Post z rocznicą - KLIK 


NOWY ZWIĄZEK
1 maja stałam się jedną z szczęśliwszych dziewczyn na tej Ziemi. Po pół roku tak zwanego "Firendzone" - wyszłam z niego i jestem w związku. Było, jest i będzie ciężko. Dlaczego? Jest to związek na odległość. 400 km. Spotykamy się, co 2/3 tygodnie na weekendy, więc nie jest tragicznie, choć mogło być lepiej. Ale wiem, że miłość przezwycięży to wszystko. Już stuknęło Nam 8 miesięcy i wierzę, że będzie więcej i więcej... Nie wyobrażam sobie życia bez tego głupka. Teraz jedynie pozostaje czekać na przeprowadzkę i wspólne mieszkanie.


WAKACJE
Jak to się często mówi: "Nie ważne gdzie, ważne z kim". Większość moich wakacji spędziłam właśnie z moimi ukochanymi osobami - Oliwią i Patrykiem. Oprócz tego spotkałam się pierwszy raz z moją internetową przyjaciółką oraz kolejny raz z moim internetowym przyjacielem. Powiem Wam szczerze, że takie znajomości mimo, że ryzykowne to są naprawdę cudowne!
Wakacje to również czas wyjazdów, zwiedzania. W tym roku odwiedziłam polskie miasta, w których nigdy nie miałam okazji być. 
Post z podsumowaniem wakacji - KLIK

WYJAZDY
Ten punkt w większości będzie odnosił się do wakacji, lecz nie tylko! W tym roku, w marcu po raz pierwszy odwiedziłam Poznań. Nie miałam okazji zbytnio zwiedzić tego miasta, bo wyjazd głównie skupiał się na pierwszym spotkaniu z moim internetowym przyjacielem - obecnie chłopakiem. Kolejne wyjazdy nastąpiły w wakacje, gdzie miałam okazję być po raz pierwszy w: Krakowie, Chorzowie, Chrzanowie, Oświęcimiu i Katowicach. Ostatnim moim wyjazdem w tym roku była grudniowa wycieczka do chłopaka. Odwiedziłam zatem Leszno i jego wieś Grodzisko.


KONCERTY
Czy bycie na trzech koncertach w miesiąc jest możliwe? Mogę śmiało odpowiedzieć - TAK! W niecałe 30 dni spełniłam swoje trzy największe marzenia, jeśli chodzi o koncerty moich idoli. Z każdego wydarzenia oczywiście utworzyłam notkę, więc jeśli chcecie poczytać to zapraszam:
Sylwia Grzeszczak - KLIK
Justin Bieber - KLIK
Bastille - KLIK

WSPÓŁPRACA
Moje pierwsze dwie współprace polegały na wypromowaniu danych akcji charytatywnych. Co za to dostałam? W sumie to satysfakcję. Natomiast pierwszą swoją taką poważną współpracę rozpoczęłam pod koniec listopada z firmą ZAFUL. Czytając emaila od nich z ofertą poczułam takie ciepło w serduszku. Uwierzyłam, że to co robię jest naprawdę doceniane. Dało mi to wielkiego kopa do działania. Posty są teraz regularnie, co tydzień, odzew pod nimi jest niesamowity, odwiedzam bardzo dużo waszych blogów i mam nadzieję, że ta energia wciąż pozostanie. 

NIESPODZIANKA
Na koniec chciałabym bardzo podziękować osobie, która zaczęła ze mną rok 2016 i razem ze mną go skończyła. Jest to oczywiście moja niezawodna, najlepsza przyjaciółka Oliwia. Dziękuję Ci, że jesteś ze mną w każdej dobrej jak i złej chwili. Że dajesz mi wsparcie, energię i sprawiasz, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Gdyby nie Ty moje życie byłoby nudne i między innymi przestałabym wierzyć w to, co robię, no i oczywiście nie byłoby większości zdjęć na blogu. Naprawdę cieszę się, że pojawiłaś się w moim życiu i mam nadzieję, że nigdy z niego nie znikniesz.
 Podsumowując był to naprawdę dobry rok! Wydarzyło się wiele w moim prywatnym życiu jak i na blogu. Mam szczerą nadzieję, że ten rok będzie jeszcze lepszy, bo już zapowiada się naprawdę dobrze, ale na razie niczego nie zdradzam! ;)

PS. Powoli zbliżamy się 200 obserwatorów. Dziękuję Wam z całego serduszka!

niedziela, 1 stycznia 2017

PIERWSZA PACZKA OD ZAFUL.COM

Witam Was wszystkich w nowym roku. Mam nadzieję, że Sylwester mieliście udany i obyło się bez większych zgonów. Teraz natomiast chciałam Wam pokazać moją pierwszą paczkę od ZAFUL.COM.

Moja przesyłka została nadana 2.12, a dostałam ją 28,12, czyli szła 17 dni roboczych. Przesyłka była dobrze zapakowana, nic po drodze się nie zepsuło czy też nie rozerwało. Przejdźmy zatem do zamówienia.

Mój wybór padł na trzy rzeczy. 
Pierwszą z nich jest biało-czarna bluza z kapturem. Kiedy zobaczyłam ją na stronie od razu wiedziałam, że muszę ją zamówić. Bluza jest bardzo ciepła. Ma naprawdę w porządku materiał. Jedyną rzeczą, do której mogę się przyczepić jest to, że do białej części troszeczkę się przyklejają paprochy. Zamówiłam rozmiar M (normalnie noszę S) i długość bluzy jest w porządku, jednak rękawy są idealnie na styk. 

Drugą rzeczą jest koszula, do której szczerze mówiąc mam mieszane uczucia. Na stronie wyglądała na taką lekką, zwiewną, prześwitującą. Na żywo natomiast jest dosyć sztywna oraz nie prześwituje. Na zdjęciach jest ona niewyprasowana, dopiero co wyjęta z folii, więc jakoś super się nie prezentuje.

Trzecią i ostatnią rzeczą, którą wybrałam jest naszyjnik. Nigdy nie przepadałam za choker'ami. Sama nie wiem, dlaczego go wybrałam, choć nie żałuję wyboru. Na zdjęciu nie jest może zbyt ładnie zawiązany, ale chciałam pokazać jak mniej więcej się prezentuje.
Podsumowując jestem zadowolona z zamówienia. Była to moja pierwsza taka paczka ze współpracy, lecz recenzja jest jak najbardziej obiektywna. 

A Wy co sądzicie o firmie ZAFUL? Kupiliście sobie coś ostatnio?

poniedziałek, 26 grudnia 2016

NOWY ROK, NOWA JA

Nigdy nie rozumiałam postanowień noworocznych. Dla mnie było to coś w rodzaju obiecanek-cacanek i odkładania czegoś na później. Nie rozumiałam, dlaczego ludzie nie mogą sobie postanowić czegoś teraz, dziś, w tym momencie.

Zrozumiałam jednak, że nowy rok to jak nowy semestr w szkole. Otwiera się przed nami nowa karta i dostajemy mocnego kopa do działania. Możemy coś zmienić, poprawić lub ulepszyć. Owszem każdy moment jest odpowiedni, ale nic tak nie motywuje jak konkretny powód - w tym przypadku nowy rok.

Głównymi postanowieniami noworocznymi jakie się słyszy to: koniec ze słodyczami, chodzenie na siłownie, ćwiczenia, schudnięcie. Większość tych postanowień kończy się oczywiście na niczym.

Jeśli mamy okazje do zmian to dlaczego chcemy żądać czegoś, co powiedzieli inni. Nie lepiej spojrzeć na swoje potrzeby? Zmienić coś co może nam zepsuć kolejny rok?

Moim jednym i chyba jedynym postanowieniem noworocznym będzie zerwanie toksycznych znajomości. Nie ma sensu zaczynać nowego roku wraz z ludźmi, którzy nie są po prostu nas warci.
Bluza: Allegro//  Spodnie: F&F

Dziękuję bardzo wszystkim za życzenia świąteczne, za nowych obserwatorów, za 30 tysięcy wyświetleń oraz za bardzo duży odzew pod ostatnim postem. Cieszę się, że miał tak pozytywny odbiór :)
Życzę Wam, aby nowy rok przyniósł pełno zapału, kreatywności oraz wiele dobrych wspomnień!
~~~
A Wy macie postanowienia noworoczne? :)
Chwalcie się co dostaliście pod choinkę!